Odlot, czyli wojna Kaczora z Donaldem
Nerwowo spoglądał na zegarek. Do odlotu było jeszcze pół godziny, wskazówki zdawały się wlec niczym budowa autostrad. “Nie zdąży, nie zdąży…” - pomyślał. Nagle jego mózg przeszyła przenikliwa myśl.
- A jeśli drugi pilot wyzdrowieje?
- Spokojna głowa - ubrana na czarno kupa mięśni o aparycji Joli Rutowicz poklepała się po kieszeni. - Jeśli ma zdrowy organizm, sraczka będzie go męczyła jeszcze tylko dwa dni. Read the rest of this entry »